Przejdź do treści
Tripplay
  • Odkrywaj
  • Moje miasto
  • Miasta
  • Atrakcje
  • Trasy
  • Wydarzenia
  • Ulubione
Z kontem
  • Planer
  • Wydatki
  • Góry
  • Mapa
  • O nas
  • Deklaracja dostępności
  • Polityka prywatności
Tripplay
Współpraca
O nasSamorządyPolityka prywatnościPrywatność i cookiesDeklaracja dostępnościLicencje
Kontakt
Tripplay Sp. z o.o.
ul. Chmielna 2/31, 00-020 Warszawa
NIP: 5252823809
Email: kontakt@tripplay.pl
Pobierz naszą aplikację!
Pobierz z App StorePobierz z Google Play
© 2025 Tripplay. Wszystkie prawa zastrzeżone.
PL tripplay
  1. Wróć do miasta

Mławska sowa

25 marca 2026
Legenda

Legenda głosi, że w wieży kościelnej przed wiekami zagnieździła się sowa, która przeżyła pożar świątyni. Po zajęciu kościoła przez Szwedów, sowa widząc zbezczeszczone ołtarze i obrazy odfrunęła i nawoływała do obławy. Unoszące się po całej okolicy ponaglenie „pójdź, pójdź” dotarło do rycerzy, którzy wyruszyli na nieprzyjaciela i odzyskali przybytek boży. Niedługo potem bracia misjonarze rozbudowali świątynię i na nowo uczynili piękną. Nie minęło 200 lat jak kościół zajęli Francuzi, czyniąc z niego stajnię. Głos sowy był coraz głośniejszy. Ptak nawoływał lud, aby gromadził się w kosciele. W kolejnych latach miasto grabili Kozacy, lecz gdy jeden z nich zobaczył sowę na wieży, bardzo się przeląkł i strzelił do niej. Kula trafiła w dach wieży, a sowa stoczyła się na ziemię. Następnego dnia rankiem syn wójta znalazł sowę i zabrał do domu. Wolimir troszczył się o ptaka. Zwierzę wyzdrowiało, lecz kilka tygodni później chłopcu przyśniła się biała pani, której twarz była okryta woalką. Kobieta uciekała niczym zjawa. Wolimir próbował ją złapać, lecz wymykała się mu z rąk. Kiedy przebudził się niewiasta w zwiewnej sukni zniknęła, a zamiast sowy ujrzał starego wojownika, który dawno temu gromił Krzyżaków, Prusaków i Kozaków. Mężczyzna przemówił do niego, przypominając o obowiązku obrony miasta, a później wręczył trąbkę i kazał chłopcu zagrać pieśń dla Mławy. Od tej pory Wolimir został mławskim hejnalistą i obrońcą sowy, która była dobrym duchem miasta. Przepowiednia głosi, że przed śmiercią Wolimir przekazał trąbkę młodemu Bronisławowi. Młodzieniec strzegł ptaka i dopełnił, tym samym obietnicy złożonej wojownikowi. Dzięki dotrzymanemu przyrzeczeniu hejnał mławski rozbrzmiewa do dziś z wieży ratuszowej i dociera do najdalszego zakątka miasta.